Sesja w plenerze, to prawdziwa frajda. Zawsze nalegam, żeby odbyła się w innym dniu niż ślub, i oczywiście już "po". Nie ma wtedy obaw o garderobę i fryzury, nie ma stresu i tremy. Fotografowanie, i dla was, i dla mnie staje się doskonałą zabawą. Nie będę zmuszał was do sztucznych gestów i nienaturalnych, nieruchomych póz. Chociaż czasami, jeśli jakieś ujęcie, celowo ma być ironiczne lub przerysowane, zrobię z was prawdziwych modeli.